Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
98 postów 2125 komentarzy

tak, jakby

InaMina - „ojciec, Ty mi nie mów jak mam robić, Ty rób, jak mówisz"

Bo ja jestem proszę Pań i Panów na zakręcie …

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ilu jest takich, jak ja w tej chwili?

 W czwartek, 16 sierpnia mam nadzieję uzyskać pomoc w Ośrodku Interwencji Kryzysowej.

Do tego czasu wspieram się muzyką:

http://www.youtube.com/watch?v=kAvOTL_wOJ4

W podobnych do mojej sytuacji, żadna z afer politycznych, ujawnianych na łamach jakiegokolwiek z mediów, nie ma żadnego znaczenia …

Trzymajcie za mnie ( i za wielu innych, w sytuacjach kryzysowych) kciuki, proszę.

 

KOMENTARZE

  • Jak możemy pomóc?
    ...
  • @mnich zarazy 18:35:24
    Już pomagacie obecnością.
    Napisałam o tym dlatego, że nic nie jest takie, jak się wydaje w globalnym rozumieniu i w indywidualnym odzewie na potrzeby zmian.

    W trasie do Ośrodka IK, zajrzę zapewne do NE :-)
    Dziękuję za odzew.
  • Niepokojący tekst....
    Może jednak możemy pomóc...?
  • @grazss 18:59:25
    Zapewne tak, choć jeszcze nie wiem jak? Nie tylko mnie, a podobnym do mojej trudnej sytuacji.
    Nie chcę na forum odkrywać specyfiki problemu, z którym jestem, to mam nadzieję rozwiązać indywidualnie w tym Ośrodku IK. Trzymajcie kciuki za powodzenie tej interwencji.
    Chcę przez mój przypadek pokazać, że społeczeństwo to indywidualności z różnymi problemami osobistymi.
    Czasami tak trudnymi, że żadne 'tuski' nie mają dla nich znaczenia ...

    Jeśli ktoś potrzebuje informacji, jak dotarłam do takiego ośrodka, to służę radą na PW
  • @autor
    3m się.
  • @InaMina 18:44:10
    Wiraz jak wiraż. Pierwsze zawsze zostawiaja niezatarte wrazenia..
    Tak kilka lat..ze dwa..trzy? Prawy, lewy, prawy, lewy. Nie ciac - skaly. Teraz kawałek jakby prostej, ale szuter. Trzeba uwazac..
    Najwazniejsze nie rób gwaltownych ruchow kierownica, bo Cie obroci..

    Trzymam kciuki, ze poradzisz sobie z trasa..
  • @Prezydent RzBiK , Torin
    Dzięki.
  • @InaMina 22:45:53
    http://www.youtube.com/watch?v=KWoKCFK9rYQ&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=2zu5KJlul5s&feature=related

    Nie lam sie, cos do cholery, musi byc za zakretem..:) Grunt to nie wysypac sie glupio na luku..
  • @InaMina 22:45:53
    Przytulam ciepło i wierz w Siebie, ja wierze w Ciebie
  • Trzymam kciuki [ zgodnie z instrukcją]
    i pomodlę się :-)))
  • Torin, LosHelios, prof.HKM
    Był moment, w którym pomyślałam, że niepotrzebnie Was obarczam taką osobistą informacją, jednak każde ze słów, które piszecie do mnie teraz, jest na wagę „zmiennika”, którego podesłał mi Torin :-)

    Torin, dziękuję Ci za mantrę: „do cholery coś być musi za zakrętem”!!!. Dołożę sobie do tego wykrzykniki, ale obiecuję być ostrożna na tym łuku.

    LosHelios, tak myślę, że szukanie wsparcia profesjonalnego oraz wśród przyjaznych ludzi, to wiara w to, że dam radę. Sama już nic więcej nie mogłam zrobić. Za długo byłam ‘dzielna/samodzielna’, stąd ‘zakręt’.

    prof.HKM, i za kciuki i za modlitwę, ściskam w podziękowaniu.
  • ---zatrzymajcie świat !! chcę wysiąść ------- jescze nie tym razem :))))
    Pink Panther and Pals - Episode 8 (Rózsaszín Párduc és Barátai - Epizód 8)
  • @InaMina 08:46:35
    Ten zakręt zbliża się dla wszystkich, tylko fata-morgana zielonej wyspy zasłania obraz rzeczywisty.
    Trzymaj się mocno.
  • Też na zakręcie (choć radosnym...)
    Zapytano mnie:
    Co jest w życiu ważne?
    Wyszło mi tak:

    Dwie rzeczy,
    właściwie fakty: Narodziny i smierć.
    Gdyby nie one, życie straciłoby sens.
    Paradoksalnie.
    ......
    Czy można zaplanować wieczność?
    Niebanalnie?

    Przed narodzinami - wieczność,
    wieczność także po nas.
    Pomiędzy... granica - cienki jak liść przerywnik,
    cudowna chwilka, czas.
    Nasz czas.

    Czasu wystarczyć nam musi
    na oszlifowanie duszy.
    Po to nam został dany.
    Może to miłość ją zmieni w kryształ,
    co się mieni blaskiem
    nieprzebadanym?

    Czasem leniwi i zniechęceni
    czynimy coś nieroztropnie,
    ot,
    "dla zabicia czasu".
    potem lękliwi, zdumieni - gdy czas zemsty dopnie,
    błagamy:
    spasuj!

    Nie róbcie tego. Czas ożywiajcie.
    W każdej minucie, sekundzie, trwajcie świadomie.
    Nie straćcie żadnej.
    Bo czas ucieka,
    a wieczność czeka... Dokładnie.
    Najdokładniej.
  • @BTadeusz 13:22:41
    Ach! Prawdziwie piękne i proste .....
  • @BTadeusz 13:22:41
    Dziękuję za mądre i ważne słowa.

    Milo wiedzieć, że są też i radosne 'zakręty' :-)
  • @InaMina 19:22:59
    To był ślub.
    Narodziny na ogół też bywają radosne.
  • @omnia 00:51:19
    Na okoliczność mojego obecnego nastroju mam jeszcze inne ‘kawałki’.
    Np. ten:
    http://www.youtube.com/watch?v=--DWdMVTQ8w

    ...i ten:
    http://www.youtube.com/watch?v=KZlcSQK5KY8&feature=related

    Dzięki za wsparcie, pozdrawiam :-)
  • @goodness 11:25:33
    Wielkie dzięki.
  • Trzym się, ALE
    licz na siebie. OIK miałby pomóc? Wolne żarty...
    A jak nie pomoże (obym się myliła!), to przynajmniej będziesz wiedziała, że próbowałaś i będziesz mieć spokojne sumienie. Już choćby dla tego samego warto spróbować. Będzie dobrze. Może inaczej niż oczekujesz, ale dobrze. Za którymś kolejnym zakrętem. Dobrze Torin napisał - małe ruchy kierownicą i trzym się nawierzchni;).
  • @bez kropki 14:12:56
    Tak dużo musiałabym napisać, żeby uzasadnić ten wybór … sama zdecydowałam, że profesjonalista musi mi pokazać to, czego teraz nie widzę.

    Twoje słowa "Będzie dobrze. Może inaczej niż oczekujesz, ale dobrze" będą mi towarzyszyć jutro w drodze. Dzięki :-)
  • @InaMina 14:42:14 Rozpoznaj
    Profesjonaliści zbudowali Titanica, a Arkę zbudował "nawiedzony" dyletant.

    Tu się trzeba modlić , Duch Święty naprawdę podpowiada najlepiej.

    Jeżeli idziesz do specjalisty po usprawiedliwienie to pozostaniesz w stanie jakim już jesteś. Nie oczekuj cudu ale zaryzykuj proszę w taki sposób. Przed wizytą jeżeli to możliwe, a nie idź sama wstąpcie do kościoła by posiedzieć i popatrzeć na świat z perspektywy tego "grobowca". Tam za drzwiami jest świat tu już go nie ma. Wtedy dopiero idź dalej. Miejsca święte są dla każdego ...szkoda że ostatnio zwykle są ...zamknięte. Rozpoznaj gotowość

    http://www.youtube.com/watch?v=CxMoxNVMIXE

    Lubie się modlić to i Tobie poślę Anioła ;)

    Wolna wola to konieczność ponoszenia konsekwencji , wolność to gotowość ich ponoszenia.

    Niech Duch Święty da Tobie światło dogłębnego rozeznania konsekwencji przyszłych decyzji i umiejętność poniesienia skutków.
  • @jax 01:09:46
    Twój Anioł połączył się z moim Aniołem Stróżem, kiedy pomodliłam się przed wyjazdem w domu, nie w kościele. Nie zaryzykowałam zamkniętych o tej porze drzwi. Odczułam moc tej modlitwy w trakcie wizyty i natychmiast po niej. Czuję tę moc do chwili, kiedy piszę te słowa.
    Dziękuję :-)
  • @ll
    Dziękuję za dobre, mądre i wyważone słowa w formie pisanej i śpiewanej, wszystkim komentatorom w tej publikacji.

    Mam ogromne wsparcie ze strony najbliższych, kochanych osób, a mimo to powodowana jakimś impulsem zdecydowałam ujawnić na łamach NE, że mam problem o randze kryzysu.
    Kryzysu, którego nawet najukochańsi nie są w stanie rozwiązać, choć mocno przyczynili się do tego, żeby nastąpiła zmiana.

    Ujawniłam, że szukam rozwiązania w placówce do tego powołanej, która nie bierze ode mnie pieniędzy za wizyty.

    Wiem, różnie to bywa w takich placówkach. Rok temu szukałam pomocy w innej, finansowanej przez NFZ, jednak jakoś tak się to rozmyło, że z problemem zostałam nadal..., stąd kryzys.

    Dzisiaj po wizycie w w/w ośrodku mogę napisać, że dostałam autentycznie profesjonalne wsparcie. Za darmo.

    Teraz jestem w nastroju, który świetnie dokumentuje utwór:
    http://www.youtube.com/watch?v=2Jdc288KXDI

    Pozdrawiam Wszystkich i życzę dni bez kryzysów, a jeśli się pojawią, to jak najszybszej pomocy w nich :-)
  • @InaMina 20:31:01
    Multimedia u mnie nie chodzą. Ale to nic. Najważniejszym było przeczytać Twój koment przynoszący ulgę (weszłam tu, żeby zapytać "i jak???!").
    Nie wchodząc w temat pozwolę sobie na luźny wtręt: i tak tylko Ty jesteś siłą (no, przy wsparciu, wspomnianym przez przedmówców i Ciebie) będącą w stanie cokolwiek zmienić.
    Trzymaj się ciepło!
  • @bez kropki 16:36:08
    Wybacz, że zapominam wklejać teksy piosenek, dla tych, którzy nie mogą ich wysłuchać. A teksty mają tu pierwszorzędne znaczenie. Przeczytaj zatem, w jakim nastroju teraz jestem :-)

    "Pięć po dwunastej
    Więc pora już wstać
    Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie
    Otwieram oczy i biorę się w garść
    Nie ma czym przejmować się

    Ref: Bo jest paru ludzi,
    Bo jest parę w życiu dobrych chwil
    Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć
    Choć raz, tylko raz
    Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść
    Zawsze lepsze coś niż nic

    W kieszeni pusto-czyli bez zmian
    Nie będę przecież ganiał jak pies
    Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
    Wszystko do przeżycia jest

    Ref: Bo jest paru ludzi,
    Bo jest parę w życiu dobrych chwil
    Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
    Choć raz,tylko raz
    Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
    lepsze coś niż nic.

    Z bagażem pełnym snów
    Po wszystko i po nic
    Wyruszam dziś do nikąd znów
    Lecz zawsze warto iść...
    Przez dzień do nocy
    Od nocy po dzień
    Bez planów życia to cały mój plan
    Mieć moglem więcej mam za to dziś mniej
    Nie boj się wystarczy nam

    Ref: Bo jest paru ludzi,
    Bo jest parę w życiu dobrych chwil
    Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
    Choć raz, tylko raz
    Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
    Zawsze lepsze coś niż nic.(*2)

    Otwieram oczy i biorę się w garść."


    Wiem, że tylko ode mnie zależy, jak wykorzystam szansę wsparcia, które dostałam.
    Dzięki za bycie ze mną ...
  • @InaMina 17:34:17
    Piękny tekst. Tego się trzymaj. Jako i też ostatniego akapitu:).
    Z osobistego doświadczenia (wybacz prywatne wtręty w publicznej dyzkusji) wiem, że na końcu każdego "oesu" jest w końcu coś pięknego:). Mnie niedawno życie kopnęło tym właśnie faktem:), czego i Tobie życzę. Trzymaj się nawierzchni! Małe ruchy kierownicą i drift:).
  • @bez kropki 16:19:33
    Najcenniejszą radę, jaką dostałam od Torina i od Ciebie, jest rada, żebym ‘nie spieszyła się’.
    Nawet teraz (lub zwłaszcza teraz), kiedy ogarniają mnie pozytywne emocje, mam ‘w tyle głowy’ Wasze przykazanie ostrożności w każdym ruchu kierownicą.

    Twoje prywatne wtręty są bezcenne dla mnie, jak i dla każdego, kto nas czyta.
    Wybacz mi, że ja kiedyś tylko czytałam Twoje słowa o prywatnych problemach i choć miałam wiele dobrych myśli dla Ciebie w tamtym momencie, nie uczyniłam żadnego komentarza.
    Często tak robiłam, że tylko anonimowo stawiałam 5*. Teraz wiem, że dla osoby, która napisze o jakimś problemie, ważne są słowa, które czasami wydają się być ‘banalnymi’, a dla osoby w problemie są … na miarę Nobla.
    Serdeczne dzięki.
  • @InaMina 22:04:55
    Ni ma sprawy:). Polecam się na przyszłość. A niektóre myśli Torina istotnie warte są Nobla:). (Torin, nie bij, to komplement! hiehie)
  • @InaMina 22:04:55
    :-))))pozdrówko
  • @night rat 02:42:23
    Dzięki za wizytę na tym blogu po długim czasie mojego milczenia. Napisałeś „powitaj zmianę, jako przyjaciela” i zastanawiam się nad tym zdaniem.
    Ja nic bardziej nie pragnęłam, jak tej zmiany.

    Wiedziałam, czułam, że dłużej w tej ‘traumie’ nie mogę i nie chcę być.

    Pytanie, jakie teraz sobie stawiam jest takie:, dlaczego tak długo w tym byłam, że musiał przyjść ten paraliżujący wszystko kryzys?
    Przecież mogłam wcześniej zachować się tak, jak teraz się zachowuję, czyli adekwatnie do sytuacji.
    Nie robiłam tego z jakichś powodów, które teraz poznaję w trakcie mojej ‘zmiany’.

    Muszę Ci przyznać rację, że jest to ekscytujące i radosne doświadczenie, jednak radość i ekscytację odczuwa się nie tak od razu, to wymaga czasu, jak każda zmiana.

    Sporo potu kosztował mnie każdy krok w tej zmianie.
    W przenośni, ten pot wylałam w uporaniu się z negatywnymi ocenami moich działań ze strony niektórych ‘bliskich’, którzy nie znając sytuacji z bliska (nie przeżyli tego, co ja), chcieliby mi tylko ‘doradzać’ jak to ja powinnam postąpić. Oni postąpiliby inaczej …czujesz bluesa?

    Pot wylewałam też dosłownie; -), kiedy szorowałam, pucowałam mieszkanie, które mam teraz do wynajęcia :-)

    Pisząc ten komentarz zastanawiam się, jak bardzo można przyjmować analogie moich doświadczeń i zachowań indywidualnych, do zachowań społeczeństwa polskiego w tej tramie, w jakiej jest?

    Pozdrawiam serdecznie :-)
  • @Ina Mina
    Tytuł znajomy mi z autopsji...
    Ja też muszę się uporać z własnym zakrętem,a gdy już ma się parę krzyżyków na karku nie jest to takie proste.Mam jednak nadzieję,że się uporam,bo wierzę,tak jakTorin,że coś jest za zakrętem i trzeba probować
    wchodzić różne ścieżki,aż któraś okaże się tą właściwą.
    Mam nadzieję,że i Ty ją znajdziesz.Czasem człowiek zbyt długo tkwi na niewłaściwej,a potem jest strasznie trudno przejść w tę właściwą,jednak
    po jakimś czasie musi być lepiej.
    Życzę tego Tobie z całego serca,bo ja też zmieniłam swoją ścieżkę,a teraz trudno mi się odnależć na nowej.Na razie jest ona usłana kolcami,
    ale może z czasem te kolce znikną,trzeba wierzyć,że muszą i Tobie tego też szczerze życzę!
    Pozdrawiam
    P.S Sorry,że dopiero teraz,ale wcześniej przeoczyłam ten post...
  • @Niespodzianka 20:08:28
    Widzę, miła ma komentatorko, że „amatorek” zakrętów jest więcej, niż ja jedna;-).
    Mam szczerą nadzieję, że wyprostują Ci się drogi i odnajdziesz się.
    Ze swojej strony mogę obiecać rozmowę prywatną, (jeśli zechcesz) żeby wesprzeć w czymkolwiek, co mogłoby pomóc.

    Ja moje wiraże pokonuję przy ogromnym wsparciu tych naprawdę bliskich, nie tylko rodzinnie i wiem, jak cenne są takie relacje.
    Jednakże ‘kolce’, o których piszesz są i na mojej drodze. Wszystko to, co zależy od mojej decyzji w działaniu, sprawdza się, natomiast gorzej jest wtedy, kiedy nie mam wpływu na działania i zachowania innych osób, czy tzw. przyczyn obiektywnych.

    Mnie obecnie jest lepiej „po zakręcie, niż przed”, jednak wiem, że nikt nie zagwarantuje mi tego stanu, jako constans.

    Serdeczności.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY